Blog > Komentarze do wpisu
Pod lupą: fruktoza

Magia reklamy

Weszłam dziś przypadkowo na stronę jednego ze sklepów internetowych ze zdrową żywnością. Z pierwszej strony krzyczało do mnie hasło: "Fruktoza - bezpieczny cukier dla diabetyków". Po kliknięciu na produkt każdy może dowiedzieć się, że to produkt tak rewelacyjny, że lepszego po prostu nie ma. Że odchudza, poprawia samopoczucie, stabilizuje stężenie glukozy we krwi i dobrze wpływa na serce. Że może zmniejszać ryzyko chorób nowotworowych, próchnicy zębów, jest łagodna dla żołądka. Napisano, że zamieniając zwykły cukier stołowy na fruktozę możemy bezkarnie słodzić wszystko, co chcemy i nie przytyjemy z tego powodu, a tym samym nie nabawimy się otyłości i chorób z nią związanych: nadciśnienia, cukrzycy, miażdżycy. Sprytnie zapomniano tylko wspomnieć o jej rzeczywistej wartości energetycznej i udziale "cukru w cukrze". I o tym co się dzieje złego w naszym organizmie, kiedy zaczynamy sobie dosładzać życie fruktozą z torebki. Bo to w rzeczywistości tak pięknie nie wygląda. No ale przecież zwykły "Kowalski" stojący w kolejce po receptę na leki przeciwcukrzycowe o tym nie wie. Jego lekarz też pewnie nie, a jeśli gdzieś słyszał, to dawno zapomniał, bo zajęty jest przepisywaniem antybiotyku firmy "X" profilaktycznie wszystkim swoim pacjentom.

A fruktoza akurat w promocyjnej cenie!

I trochę teorii (prawdy, znaczy się)

Fruktoza ma niski indeks glikemiczny, nie wpływa bezpośrednio na stężenie glukozy we krwi po jej spożyciu, stąd robi furorę w żywności produkowanej specjalnie dla diabetyków. Kaloryczność fruktozy jest taka sama jak glukozy czy sacharozy i wynosi 400 kcal/100 g.

Jest ona zupełnie inaczej metabolizowana w naszym organizmie niż inne cukry proste. Wywołuje znacznie mniejszą odpowiedź glikemiczną, nie stymuluje produkcji i sekrecji insuliny przez trzustkę, a także leptyny - hormonu odpowiedzialnego za uczucie sytości. W watrobie fruktoza jest w znacznie wyższym stopniu przekształcana do mleczanu i znacznie bardziej nasila produkcję trójglicerydów, co może prowadzić do zaburzenia gospodarki lipidowej (hipertiglicerdemia). Brak istotnego wpływu na stężenie insuliny i leptyny u osób z cukrzycą typu 2 może niekorzystnie wpływać na mechanizmy regulujące spożycie energii (mechanizm głodu i sytości) oraz na rozwój otyłości i insulinooporności. Duży udział fruktozy w diecie i brak stymulacji produkcji insuliny może się bowiem wiązać z brakiem zależnego od insuliny hamowania lipolizy (rozkład tłuszczu) w komórkach tkanki tłuszczowej, prowadzić do wysokiego stężenia wolnych kwasów tłuszczowych we krwi, a przez to zwiększać opornośc na insulinę i pogarszać tolerancję glukozy. Osoby z nadwagą i otyłością są bardziej poddatne na taki efekt. Wykazano bezpośredni związek pomiędzy wysokim spożyciem fruktozy a rozwojem insulinooporności, hiperinsulinemii, nietolerancji glukozy, hipertriglicerydemii oraz nadciśnienia tętniczego.

A to przecież właśnie osoby otyłe i z zaburzeniami gospodarki węglowodanowej najczęściej sięgają po fruktozę i produkty nią słodzone...

Negatywny efekt spożycia fruktozy zaobserwowano w momencie, kiedy pokrywa ona 20% dziennego spożycia energii. Przy diecie 2000 kcal daje to 100 g fruktozy na dobę, ale już przy diecie odchudzającej, np. 1200 kcal to jest 60 g na dobę. A pamiętać należy, że fruktoza występuje naturalnie w miodzie (40 g/100 g), owocach suszonych (średnio 30 g/100 g) i owocach świeżych (3-8 g/100 g). Ponadto powszechnie stosuje się syrop fruktozowy jako dodatek do różnergo rodzaju żywności i napojów produkowanych przemysłowo.

Inna nazwa fruktozy to "cukier owocowy". Owocowy czyli naturalny. I zjadajmy go w takiej, a nie innej postaci. Bo jedząc fruktozę pod postacią samych owoców ciężko jest ją "przedawkować", a przy okazji dostarczymy sobie cennego błonnika, witamin i minerałów :)

Czytajmy etykietki i nie dajmy się reklamie :)

 

Pisząc ten tekst wspomagałam się źródłami:

M. Jarosz, B. Bułhak-Jachymczyk, Normy żywienia człowieka. Podstawy prewencji otyłości i chorób niezakaźnych, 2008, s. 155

E. Adamska, M. Górska, Indeks i ładunek glikemiczny diety w leczeniu cukrzycy. Diabetologia na co dzień 4 (13), 2008, s. 10-11


czwartek, 09 czerwca 2011, alicja_86


Polecane wpisy