Blog > Komentarze do wpisu
Kuchnia diabetyka cz. kolejna (wymienniki białkowo-tłuszczowe)

Wymienniki białkowo-tłuszczowe (WBT) wymyślono i zaczęto stosować od czasu, kiedy zostało dowiedzione, że białko i tłuszcz wpływa na glikemię u osób leczonych pompami insulinowymi. A właściwie wpływa na glikemię u wszystkich osób z cukrzycą, ale tylko u tych na pompach można łatwo poradzić sobie z tym problemem. Dlatego cukrzykom używającym penów asekuracyjnie zaleca się, aby nie spożywali potraw obfitujących w tłuszcz.

Aby posługiwać się WBT musimy wiedzieć najpierw co to właściwie jest, więc:

Jeden wymiennik białkowo-tłuszczowy (WBT) jest to taka porcja produktu (w gramach lub miarach domowych), która zawiera 100 kcal pochodzących z białka i tłuszczu.

I już widzimy, że będzie z tym więcej zabawy niż z WW. Przybory potrzebne nam będą takie same: waga kuchenna (lub opisane opakowanie produktu), kalkulator, tabele wartości odżywczej produktów i potraw, kartka i długopis oraz trochę wyobraźni matematycznej. Z gotowymi tabelami WBT jest trochę ciężko, gdyż nie są tak powszechne jak tabele WW, ale istnieją. Będą też istnieć na moim blogu w bocznej zakładce, jeśli się w końcu za to wezmę ;)

W przypadku WW liczyliśmy tylko ilość węglowodanów. A tutaj musimy sobie tą ilość (białka i tłuszczu oddzielnie) jeszcze przemnożyć przez kaloryczność (1 g białka to 4 kcal, 1 g tłuszczu to 9 kcal) i potem zsumować. Weźmy jakiś przykład, powiedzmy jogurt naturalny. W 100 g ma on: 60 kcal, 4,3 g białka, 2 g tłuszczu i 6,2 g węglowodanów. Czyli liczymy:

4,3 g białka * 4 kcal = 17,2 kcal

2 g tłuszczu * 9 kcal = 18 kcal

17,2 + 18 = 35,2 kcal

Skoro 1 WBT to 100 kcal, to 35 kcal będzie stanowiło 0,35 WBT. To wszystko na 100 g jogurtu. A ten, który zamierzamy skonsumować ma 350 g w opakowaniu. Chcemy zjeść cały, więc liczymy:

100 g - 0,35 WBT

350 g - x

x = 350 g * 0,35 WBT/100 g = 1,225 WBT

Wyszło nam, że opakowanie jogurtu zawiera 1,2 WBT.

Można to też policzyć od odwrotnej strony. Skoro w 100 g jest 60 kcal i 6,2 g węglowodanów, to możemy kaloryczność węglowodanów (1 g to 4 kcal) odjąć od kaloryczności jogurtu i zostanie nam kaloryczność samego białka i tłuszczu. Więc:

6,2 * 4 kcal = 24,8 kcal

60 kcal - 24,8 kcal = 35,2 kcal

Trochę krócej, więc łatwiej.

Z reguły, jeśli to co zamierzamy zjeść zawiera mniej niż 1 WBT, to pomijamy ten fakt i nie podajemy insuliny na białko i tłuszcz. U mnie natomiast podwanie insuliny na WBT wchodzi w grę dopiero, kiedy jem powyżej 2 WBT na raz. A to się rzadko zdarza, więc rzadko liczę WBT w swoich posiłkach. Zazwyczaj diabetolodzy mówią, że dawka insuliny w przeliczeniu na 1 WBT jest taka sama jak na 1 WW. Ja jestem zdania, że powinna być mniejsza. U siebie przyjmuję, że na WBT potrzebuję połowę tego, co na węglowodany. Zazwyczaj się sprawdza.

No ale rzecz najważniejsza: dawkę insuliny przeznaczoną na białko i tłuszcz rozkładamy w czasie. Teoria mówi, że czas ten wynosi: ilość WBT + 2 godziny. Czyli jedząc 1 WBT podajemy bolus rozłożony na 3 godziny, 2 WBT - 4 godziny, 3 WBT - 5 godzin itd. Ja nigdy nie podaję bolusa złożonego na dłużej niż 3 godziny. Po pierwsze: taka moja uroda ;), po drugie: bolusy z kolejnych posiłków nie mogą się na siebie nakładać, więc chcąc po 3 godzinach coś zjeść i tak musimy przerwać podawanie bolusa rozłożonego w czasie.

Metodą prób i błędów każdy musi wypracować sobie własny schemat postępowania.

piątek, 15 lipca 2011, alicja_86


Polecane wpisy