środa, 25 lipca 2012
Rodzinna środa

Ciasto z jabłkami na grahamowym spodzie

Szybko fotografuję ostatnie kawałki, bo znika w zbyt szybkim tempie :)

Myślałam, że niezbyt dojrzałe papierówki będą za kwaśne, ale jak zwykle to ciasto pozytywnie mnie zaskoczyło.

Przepis jest TUTAJ

Smacznego!

 

niedziela, 15 lipca 2012
Z dziennika diabetyka: wolno-pracująca niedziela

Chyba się jakoś sama ze sobą ostatnio nie mogę pozbierać. Do tego więcej pracy, więcej stresów, niesprzyjające warunki do pisania... Widzę ciekawe wyzwanie w ułożeniu jadłospisu, ale każdy nerw mojego ciała krzyczy: nie chce Ci się tego robić! I jak tu pracować? W bibliotece też się nie mogę skupić, bo to za duża przestrzeń, za dużo nowych rzeczy rozpraszających uwagę, ludzie obok... Już dawno stwierdziłam, że mam jakąś łagodną postać zespołu Aspergera :P

Ale to, że tu piszę, znaczy, że odzyskuję jakąś wiarę w litery ;)

Postanowiłam dojść (znowu!) do ładu z przelicznikami na posiłki i, o dziwo, pierwsza próba na śniadanie wyszła idealnie. Od wieku już chyba jadam na pierwszy posiłek niemalże dokładnie to samo: duży jogurt naturalny Zott'a z otrębami i pełnoziarnistymi płatkami, w sumie na 4, w porywach do 5 WW. Odkryłam, że bolus złożony na toto działa, a nawet jest potrzebny. Tylko, że cukry i tak różne... Kwadratowe i podłużne ;) Dawałam bolus przedłużony na oko, na niedługi czas (np. 1 j na 1 do 2 godzin). Wychodziło średnio. Dziś zaryzykowałam książkowe przeliczniki: tyle samo na WBT, co na WW, rozłożone w czasie na "ilość WBT +2". 

Zjadłam ww. jogurt (370 g, na szczęście cholerna promocja "50 g gratis" się już skończyła) z 17 g otrębów pszennych (tak mi się sypnęło, ale moje jelita już się chyba przyzwyczaiły do potężnych ilości otrąb) i 37 g (2,5 WW) płatków "Bran flakes" z Sante.

Czyli: miałam 4 WW (otręby pomijam w wyliczaniu WW) i jakieś 2 WBT, więc należało podać w sumie 6 j, w tym 2 rozłożone na 4 godziny. Ja podałam 5,5 j (bo 45 minut wcześniej podałam 1 j na cukier 106 mg/dl po przebudzeniu - nie pytajcie dlaczego, tak już mam :P). Wyszło więc 3,5 j w bolusie normalnym i, jak "przykazano", 2 j rozłożone na 4 godziny. Cukier 2 godziny po jedzeniu 137 mg/dl, a nieco ponad 3 godziny: 124 mg/dl :)

Czas na obiad :D


c.d. być może n.