wtorek, 09 lipca 2013
Pod lupą: syrop z agawy - dla diabetyków

Syrop z agawy

Może to nie taka nowinka, bo intrygował mnie i kusił od dawna, aż w końcu uległam. Zakupiłam, a później zaczęłam się zagłębiać w skład. A powinnam zrobić odwrotnie...

Toż to prawie sama fruktoza, przemysłowo zagęszczona z Bogu ducha winnej agawy (z jabłka też widziałam dziś w sklepie podobny specyfik). O samej (powszechnie dostępnej) fruktozie już pisałam tutaj i jestem zbyt leniwa by się powtarzać.

Co z tego, że surowiec ekologiczny, jak i tak przemysłowo przetworzony i z naturalnym nie ma za wiele wspólnego. Jedynie smak lepszy od samej skrystalizowanej fruktozy. Taki nieco karmelowy i ...strasznie słodki ;) Konsystencja też zapewne  fajniejsza w użyciu - doskonale się miesza z gęstym jogurtem naturalnym. Do wypieków jeszcze nie próbowałam zastosować, ale to kwestia czasu... Za dużo toto kosztowało, by miało się teraz kurzyć na kuchennej półce.

Jedno wiem na pewno, to był mój pierwszy i ostatni tego typu zakup. Lepiej zainwestować w stewię.