niedziela, 27 lipca 2014
Czeski sen? Nie - "Góralki" dla diebetyków

Moje dietetyczne zboczenie podczas podróży to, jakżeby inaczej, przegląd półek w sklepach spożywczych. Moje ostatnie ciekawe odkrycie miało miejsce zaledwie kilka kroków za granicą naszego kraju - w Czeskim Cieszynie.

W zasadzie odkrycie nie było ciekawe z dietetycznego punktu widzenia, ale po prostu wydało mi się przezabawne:

Dialky - Horalky dla diabetyków

 

Skład takiego dietetycznego Horalka to: mąka pszenna, tłuszcz roślinny palmowy i kokosowy, orzechy arachidowe prażone 14%, fruktoza 14%, polewa kakaowa 8% (tłuszcz roślinny palmowy i mleczny, cukier, kakao odtłuszczone 17%, serwatka w proszku, emulgator E442 i E476, aromat), mąka sojowa, mleko w proszku pełnotłuste, kakao odtłuszczone, skrobia kukurydziana, olej słonecznikowy, emulgator (lecytyny), żółtka jaj w proszku, środek spulchniający (węglany sodowe), sól, aromat.

 

Wartość odżywcza na wafelek (40 g):225,6 kcal, węglowodany 18 g, tłuszcz 14,8 g, z tego tłuszcz nasycony 8,4 g, białko 4,4 g, błonnik pokarmowy 2 g

Dla porównania Góralek orzechowy (50 g) zawiera: 226 kcal, węglowodany 28 g, tłuszcz 16,5 g, białko 4 g (brak danych o pozostałych składnikach).

Skład, poza fruktozą zamiast cukru, jest w zasadzie podobny (w dietetycznym jest więcej orzechów).

Pod względem kalorycznym dietetyczny wafelek przegrywa (ma więcej tłuszczu), ale dzięki temu, że jest mniejszy, oba mają taką samą wartość energetyczną. Dialky ma o 10 g cukru mniej, więc jeśli komuś bardzo zależy na tym 1 WW dziennie mniej, to może się skusić ;)

O fruktozie jako słodziku już pisałam - nie polecam.

Dowcipni ci Czesi... Albo Słowacy, bo to u nich został wyprodukowany.

wtorek, 26 marca 2013
Nieoczywista oczywistość

To chyba moja wrodzona zdolność do utrudniania sobie życia sprawiła, że przez 11 lat trwania cukrzycy i przerabiania jedzenia na cyferki tego nie zauważyłam. Proste narzędzie. Normalnie jestem w szoku.

Większość z Was zapewne to stosuje w codziennym życiu:

1000 / ilość gramów węglowodanów w 100 g produktu

=

ilość gramów produktu przypadająca na 1WW

 

Rzecz bierze się z matematycznej proporcji, czego uczą w szkole podstawowej. Tyle, że ja zawsze korzystałam z tych właśnie proporcji lub z procentowych wyliczeń (na oko licząc ile produktu to będzie 1 WW).

Przykładowo: mój ulubiony jogurt ma 4,2 g węglowodanów w 100 g, więc licząc: 1000/4,2 wychodzi 238 g na 1 WW.

Wzór ten przydatny jest dla osób, które trzymają stałą ilość WW w posiłkach, co oczywiście zalecam ;) Z doświadczenia wiem jednak, że osoby będące na intensywnej insulinoterapii lubią korzystać z możliwości, które ona daje i jedzą różnie... Czyli wyliczają ile WW ma ich cały posiłek, a nie odważają 238 g jogurtu. Jednakże uważam, że wzór przydatny.

piątek, 24 lutego 2012
Pod lupą: płatki śniadaniowe bez cukru

Od jakiegoś czasu mamy na rynku płatki Fitella Diet. Często je kiedyś kupowałam i teraz znowu do nich wróciłam. Mają trzy warianty smakowe, najlepiej lubię te z malinami i żurawiną. Postanowiłam zrobić małe porównanie ich z "nie dietetycznym" odpowiednikiem tej samej firmy, Musli Delikatnym jogurtowym z żurawiną. Zapraszam do zabawy!

Porównanie płatków śniadaniowychRunda pierwsza: skład

Fitella Diet: Płatki pszenne pieczone (94%): pszenica pełnoziarnista (80,2%), otręby pszenne (14,1%), ekstrakt słodu jęczmiennego, sól, emulgator: mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych, substancja słodząca: sukraloza; maliny liofilizowane (3%), żurawina kandyzowana 3% (żurawina, cukier, olej słonecznikowy).

Fitella musli z żurawiną: płatki żytnie 27%, płatki pszenne pieczone (pszenica, cukier, sól, ekstrakt słodowy jęczmienny), musli crunchy: płatki owsiane, syrop glukozowo-fruktozowy, eksdurat ryżowy (mąka ryżowa, cukier, kasza kukurydziana, mąka pszenna, , ekstrakt słodowy, sól), utwardzony tłuszcz roślinny, wiórki kokosowe, cukier, sól, aromat, emulgator: lecytyna sojowa), płatki zbożowe 9% (mąka ryżowa, ryż, mąka z pszenicy pełnoziarnistej, mąka kukurydziana, cukier, sól), rodzynki 7%, żurawina kandyzowana 7% (żurawina, cukier, olej słonecznikowy), płatki zbożowe w polewie jogurtowej 7% (cukier, ryż, uwodorniony tłuszcz roślinny, serwatka w proszku, pszenica pełnoziarnista, proszek jogurtowy (2%), gluten pszenny, zarodki pszenne, sól, odtłuszczone mleko w proszku, ekstrakt słodowy jęczmienny, emulgator: lecytyna sojowa, aromaty, emulgator: mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych), słonecznik 7%.

Jak widać skład zwykłych płatków jest imponujący. Ale to wcale nie przemawia na ich korzyść . Chyba pewniejsi jesteśmy, co jemy patrząc na zdecydowanie krótszy skład płatków dietetycznych. Do tego ten syrop glukozowo-fruktozowy i utwardzone tłuszcze w musli... Według mnie sukraloza nie przewyższa ich szkodliwością. Punkt dla Fitelli Diet.

Runda druga: wartość energetyczna

Fitella Diet: 368 kcal/100 g

Fitella musli z żurawiną: 385 kcal/100 g

Różnica 17 kcal... Na 50-gramową porcję to już tylko 8,5 kcal. Różnica żadna. Po punkcie dla obu produktów.

Runda trzecia: węglowodany, w tym cukry...

Fitella Diet: 64 g węglowodanów, w tym 6,6 g cukrów prostych na 100 g

Fitella musli z żurawiną: 65,4 g węglowodanów, w tym 21,7 g cukrów prostych na 100 g

Węglowodanów tyle samo, ale różnica w "cukrach". I o to głównie chodzi w płatkach dietetycznych: o wyeliminowanie cukru dodanego, czyli cukrów prostych. Udało się. Punkt dla Fitelli Diet.


Runda czwarta: błonnik pokarmowy

Fitella Diet: 16,2 g/100 g

Fitella musli z żurawiną: 8,4 g/100 g

Komentować za bardzo chyba nie muszę. Porcja 50-gramowa płatków dietetycznych to około 1/3 dziennej normy spożycia błonnika. Musli byśmy musieli zjeść dwa razy więcej, dostarczając sobie tym samym dwa razy więcej kalorii ;) Punkt dla Fitelli Diet.

Runda piąta: tłuszcz

Porównanie płatków śniadaniowych

Fitella Diet: 1,4 g, w tym 0,7 g kwasów tłuszczowych nasyconych w 100 g

Fitella musli z żurawiną: 7,0 g, w tym 1,1 g kwasów tłuszczowych nasyconych w 100 g

Kwasy tłuszczowe nasycone mamy w ilości porównywalnej. W skali porcji różnica żadna. Tłuszcze ogółem to różnica 2,8 g/50 g. W skali całego dnia... nie brałabym jej pod uwagę przy układaniu jadłospisu ;) Po punkcie dla obu produktów... plus punkt dla Fitelli Diet za nieobecność w składzie utwardzonych tłuszczów.

Smaków nie porównuję, bo to kwestia indywidualna... Mnie osobiście bardziej smakuje Fitella Diet. Bo smakuje bardziej naturalnie... Płatki są delikatnie słodkie (od sukralozy), ale owoce kwaśne (oprócz kandyzowanej żurawiny, ale jej jest tam 3 sztuki na krzyż w opakowaniu) ;)

Podsumowanie:

6:2 dla Fitelli Diet

Znaczy się, że jak ktoś nie znosi naturalnych płatków składających się wyłącznie z płatków, to może się od czasu do czasu skusić na taką Fitellę dietetyczną ;)

wtorek, 21 lutego 2012
Glikemia poposiłkowa...

Glikemia po posiłku

Tak mniej więcej zachowuje się cukier we krwi po 6,5-godzinnej przerwie w jedzeniu. Indeks glikemiczny był średni. Punktowy pomiar 2 h po posiłku to 145 mg/dl ;) Dlatego zalecamy jeść co 3-4 godziny :) Wtedy organizm nie zdąży nabawić się oporności na insulinę.

niedziela, 04 grudnia 2011
Dieta bezglutenowa i bezmleczna w cukrzycy typu 1

TwarógZ braku czasu pozwalam sobie zacytować samą siebie:

Byłam wczoraj na wykładzie dra Sa'eeda Bawy (nie mam pojęcia jak to odmienić) z SGGW. Mówił on dosyć przekonująco o zasadności zastosowania diety bezglutenowej i bezmlecznej u osób z cukrzycą typu 1. Chodziło mniej więcej o to, nasz kod genetyczny (obecność genów HLA-DQ2 i HLA-DQ-8) sprawia, że takie czynniki jak gluten lub białka mleka zwiększają przepuszczalność jelit dla innych białek, co z kolei prowadzi do "zawirowań" w układzie immunologicznym, produkcji czynników zapalnych i rozprzestrzenianie się ich po całym organizmie (przechodzą przez barierę krew/mózg).
Oczywiście dotyczy to osób, które posiadają ww geny.

Na razie nie stać mnie na badania genetyczne, ale chyba nie jest mi to potrzebne. W końcu jakiś naukowiec potwierdził moją intuicyjną teorię co do glutenu  :-) Wiecie jakie to fajne uczucie?  :-D 

Źródło: http://www.forum.mojacukrzyca.org/viewtopic.php?t=10323

Jak zdobędę dokładniejsze informacje, to opiszę zagadnienie szerzej.

Docelowo mam zamiar w swojej diecie zrezygnować również z mleka. Jednak, póki nie znajdę stałej pracy, jedynie ograniczę jego spożycie, bo całkowita rezygnacja, to jednak kosztowna zabawa. Dodając do tego dietę bezglutenową... Ekhmm... jest na sali jakiś sponsor? ;)

piątek, 04 listopada 2011
Jabłka w diecie diabetyka

jabłka renetyMamy środek jesieni, zbiory jabłek powoli dobiegają końca. Uwielbiam je w każdej postaci. Najlepsze wg mnie są "stare" odmiany, takie jak reneta, malinówka, kosztela czy koksa. Zbierałam je w sadzie będąc małym dzieckiem. Mają swój charakterystyczny smak i aromat, nie to co większość "plastikowych" jabłek z supermarketu.

Co cennego kryje w sobie jabłko?

Przede wszystkim są dobrym źródłem błonnika, zwłaszcza rozpuszczalnego (pektyn) oraz flawonoidów (kwercetyny), które pomagają w walce z hiperlipidemią, potocznie zwaną "wysokim cholesterolem", a tym samym z miażdżycą tętnic. Wiadomo powszechnie, że osoby z cukrzycą, zwłaszcza typu 2, często mają też zaburzenia lipidowe. Dzięki zawartości pektyn pomagają też na długo zwalczyć uczucie głodu. To z kolei właściwość ceniona przez odchudzających się.

Ponadto jabłka zawierają witaminę C, która uszczelnia naczynia krwionośne i wzmacnia odporność, a także trochę wit. K, B2, B6, potasu, magnezu, fitosteroli.

Z uwagi na zawartość pektyn oraz fruktozy jabłka jedzone na surowo mają niski indeks glikemiczny, dlatego są owocem polecanym dla diabetyków.

Jabłka się szybko nie psują, są łatwe w "transporcie" - można je wrzucić do torebki bez obawy, że coś się rozgniecie czy pobrudzi.

100 g tego owocu zawiera:

46 kcal

85,6 g wody

12,1 g węglowodanów ogółem

2 g błonnika, w tym 1,3 g rozpuszczalnego

znikome ilości białka i tłuszczu

"Przeciętne" jabłko waży około 200 g.

 

 

Pomimo tylu plusów, mają jednak jeden minus. Potrafią uczulać. Często się zdarza, że osoby uczulone na pyłki traw i zbóż (a tych jest coraz więcej, tak samo jak cukrzyków) nie czują się dobrze po zjedzeniu surowego jabłka. Jest to związane z krzyżową reakcją alergiczną. Najczęstsze objawy dotyczą jamy ustnej i gardła (OAS - Oral Allergy Syndrome). Są to: pieczenie i swędzenie w okolicach ust, jamy ustnej i gardła, czasem obrzęk. Może też pojawić się katar alergiczny lub bóle brzucha. Obróbka termiczna (np. upieczenie szarlotki ;)) pozwala zdezaktywować alergeny.

piątek, 07 października 2011
Pod lupą: wafelki bez cukru

Była już czekolada, teraz przyjrzymy się nieco bezcukrowym wafelkom. Jest ich sporo do wyboru na polskim rynku, ale czy rzeczywiście są zdrowsze niż ich tradycyjne odpowiedniki? Porównajmy :)

(dla lepszego obrazu wybrałam wszystkie o tym samym smaku)

Wafelki dietetyczne:

1. Wafle kakaowe bez dodatku cukru, Wawel

Wafle bez cukru

Masa: 70 g

Składniki: mąka pszenna, tłuszcz roślinny utwardzony, mleko w proszku odtłuszczone, laktitol E966 (substancja słodząca), kakao o obniżonej zawartości tłuszczu 6,2%, chrupki kukurydziane, serwatka w proszku, olej roślinny, lecytyna sojowa E322 (emulgator), wodorowęglan sodu E500b i wodorowęglan amonu E503b (substancje spulchniające), sól, acesulfam K (substancja słodząca). Produkt zawiera pszenicę, mleko, serwatkę w proszku z mleka, soję. Może zawierać śladowe ilości orzechów arachidowych, innych orzechów i jaj.

Produkt zawiera substancje słodzące. Zawiera naturalnie występujące cukry. Spożycie w nadmiernych ilościach może mieć efekt przeczyszczający.

Wartość odżywcza 100 g produktu:

Wartość energetyczna: 481 kcal/2013 kJ

Białko: 10,4 g

Węglowodany: 47,8 g, w tym:

- cukry: 10,3 g

- alkohole wielowodorotlenowe: 8,2 g

- skrobia: 29,2 g

Tłuszcz: 29,2 g, w tym:

- kwasy tłuszczowe nasycone: 13,1 g

Błonnik pokarmowy: 3,3 g

Sód: 0,2 g

WW: 4,8; WBT: 3,0

Jak dla mnie, to "utwardzony tłuszcz roślinny" na drugiej pozycji w składzie od razu degraduje produkt do kategorii śmieciowego jedzenia. Taki tłuszcz zawiera dużo szkodliwych kwasów typu TRANS, których w naszej diecie powinno być mniej niż 1% całkowitej wartości energetycznej. Ponadto duża zawartość polioli (laktitol) może powodować wzdęcia i bóle brzucha, gdyż mniemam, że mało kto kupując paczkę wafelków zadowala się jedną nieszkodliwą sztuką ;) Wartość kaloryczna niby odrobinę niższa niż reszta opisywanych wafelków, ale zaręczam, że, jeśli się postaramy, to na sklepowych półkach znajdziemy zwykłe wafelki o podobnej kaloryczności.

W pierwszych latach z cukrzycą, kiedy nie miałam świadomości co w nich siedzi, zdarzało mi się je jadać, ale smak... pozostawiał wiele do życzenia. Dziś nie degustuję, bo obowiązuje mnie szczęśliwie dieta bez glutenu i orzechów laskowych.

2. Wafelki kakaowe "Dietto", Sante

Wafle bez cukruMasa: 85 g

Składniki: tłuszcz roślinny, mąka pszenna, fruktoza (20%), serwatka w proszku, kakao (5,3%), olej roślinny, substancja spulchniająca (wodorowęglan sodu), sól morska.

Produkt zawiera gluten, mleko. Może zawierać śladowe ilości orzechów arachidowych i soi.

Wartość odżywcza 100 g produktu:

Wartość energetyczna: 516 kcal/2155 kJ

Białko: 5,7 g

Węglowodany: 54,8 g, w tym:

- cukry: 20 g

Tłuszcz: 30,3 g, w tym:

- kwasy tłuszczowe nasycone: 0,3 g

Błonnik pokarmowy: 0,7 g

Sód: 0,1 g

WW: 5,5; WBT: 2,95

Skład może nie o niebo, ale o "pół nieba" lepszy niż wafelków firmy Wawel. Przede wszystkim pod względem jakości użytego tłuszczu. Mają znikomą ilość tłuszczów nasyconych, które to powinniśmy ograniczać w diecie. O fruktozie już kiedyś pisałam niezbyt pochlebnie. Ta znajdująca się naturalnie w owocach jest ok, ale używając jej jako słodzika, trzeba uważać na swoje lipidy we krwi. Te wafelki zawierają więcej cukrów niż poprzednie.

Również te, w zamierzchłej przeszłości, zdarzało mi się jadać i z tego, co pamiętam, to smakowały lepiej niż wafle Wawela. Były mniej "suche".

3. Wafle kakaowe bez dodatku cukru "Heartbeat", Flis

Wafle bez cukruMasa: 95 g

Składniki: tłuszcz roślinny (palmowy), mąka pszenna instant, serwatka w proszku, mleko w proszku odtłuszczone, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu 4,1%, skrobia ziemniaczana, mąka sojowa, białko z soi, sól, aspartam 0,1% E951, emulgator lecytyna sojowa, substancja spulchniająca (wodorowęglan sodu E500ii), aromat kakaowy, barwnik E160aii.

Produkt zawiera gluten, soję, mleko, substancję słodzącą. Może zawierać śladowe ilości jaja w proszku, orzechów arachidowych i innych orzechów i sezamu. Zawiera źródło fenyloalaniny oraz naturalnie występujące cukry. ZE WZGLĘDU NA OBECNOŚĆ FENYLOALANINY WYRÓB NIE MOŻE BYĆ SPOŻYWANY PRZEZ CHORYCH NA FENYLOKETONURIĘ.

Wartość odżywcza 100 g produktu:

Wartość energetyczna: 547 kcal/2280 kJ

Białko: 9,35 g

Węglowodany: 49,4 g, w tym:

- cukry: 14,9 g

Tłuszcz: 34,7 g, w tym:

- kwasy tłuszczowe nasycone: 19,7 g

Błonnik pokarmowy: 2,48 g

Sód: 0,14 g

WW: 4,9; WBT: 3,5

Firma Flis chyba jako jedyna na polskim rynku używa do produkcji wafelków tłuszczu palmowego. Ma on naturalnie stałą konsystencję w temperaturze pokojowej, więc nie trzeba go sztucznie utwardzać i przerabiać tym samym na szkodliwe kwasy TRANS. To taki roślinny smalec, bo wartością zdrowotną wcale go nie przewyższa... Wafelki mają trochę imponujący skład: aromaty, barwniki, mąka instant? (cóż to takiego?). Mnie nie przekonują. Dużo tłuszczu i kalorii.

Wydaje mi się, że też je kiedyś jadłam (miały inną nazwę i szatę graficzną), ale głowy uciąć nie dam. Pamiętam tylko, że były całkiem smaczne w porównaniu do poprzednich ;)

4. "Ela" wafelek czekoladowy z fruktozą, SEDITA (Słowacja)

Wafle bez cukruMasa: 40 g

Składniki: mąka pszenna, tłuszcz roślinny, mleko całkowicie odtłuszczone, fruktoza 13%, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu 6%, mąka sojowa, laktoza, olej roślinny, skrobia kukurydziana, żółtko jaja w proszku, emulgator (lecytyny), substancja spulchniająca (wodorowęglan sodu), aromat (czekoladowy, waniliowy), sól, witamina E.

Produkt może zawierać śladowe ilości orzechów arachidowych i innych orzechów. Źródło błonnika. Produkt odpowiedni dla diabetyków w ramach dozwolonego dziennego spożycia ilości energetycznych.

Wartość odżywcza 100 g produktu:

Wartość energetyczna: 550 kcal/2310 kJ

Białko: 12 g

Węglowodany: 50 g, w tym:

- cukry: 22 g (fruktoza 13 g, laktoza 9 g)

Tłuszcz: 34 g, w tym:

- kwasy tłuszczowe nasycone: 20 g

Błonnik: 3 g

Sód: 0,1 g

Witamina E: 12 mg (100% RDA)

WW: 5; WBT: 3,5

Sporo tłuszczu, zwłaszcza nasyconego i większa kaloryczność. Skład jakiś taki skomplikowany. Witamina E w takiej ilości? Fruktoza... Plusem jest jedynie małe opakowanie, nie pozwalające zjeść za dużo za jednym razem ;)


Wafelki tradycyjne (przykładowo):

1. "Happy Days" wafle kakaowe, Flis

Masa: 170 g

Składniki: mąka pszenna (zawiera gluten), tłuszcz roślinny palmowy (beztransowy), cukier, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu 4,9%, mleko w proszku odtłuszczone, serwatka w proszku (z mleka), skrobia ziemniaczana, mąka sojowa, proszek jajowy, sól, białko z soi, emulgator lecytyna sojowa, substancja spulchniająca (wodorowęglan sodu E500ii), aromaty, barwnik E160aii.

Produkt zawiera mleko, pszenicę, gluten, jaja, soję. Może zawierać śladowe ilości orzechów arachidowych, innych orzechów, sezamu.

Wartość odżywcza 100 g produktu:

Wartość energetyczna: 517 kcal/2158 kJ

Białko: 6,2 g

Węglowodany: 51,6 g

Tłuszcz: 31,7 g

WW: 5,2; WBT: 3,1

Tutaj z kolei Flis się już otwarcie chwali, że jego wafelki nie zawierają izomerów TRANS kwasów tłuszczowych. Cukier dopiero na trzeci miejscu w składzie. Zawartość składników odżywczych porównywalna do wafli bezcukrowych. 

2. "Familijne" wafelki o smaku kakaowym, Jutrzenka

Masa: 180 g

Składniki: mąka pszenna, cukier, tłuszcz roślinny utwardzony, serwatka w proszku (z mleka), kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu, mleko w proszku, skrobia ziemniaczana, olej roślinny, sól, substancje spulchniające (E500, E503), emulgator (lecytyna sojowa), aromat (wanilina).

Może zawierać śladowe ilości orzeszków arachidowych, orzechów laskowych i sezamu.

Wartość odżywcza 100 g produktu (wg tabelki "Nutrition Facts"):

Wartość energetyczna: 533 kcal

Białko: 6,7 g

Węglowodany: 63,3 g, w tym:

- błonnik: 3,3 g

- cukry: 33,3 g

Tłuszcz: 30 g, w tym:

- tłuszcze nasycone: 13,3 g

- tłuszcze trans: 3,3 g

Sód: 0,17 g

Potas: 0,38 g

Co dziwne, tabelka "polska" zawiera zbliżone, ale jednak nieco inne dane:

Wartość energetyczna: 518 kcal/2168 kJ

Białko: 7,3 g

Węglowodany: 57, 6 g

Tłuszcz: 28,7 g

WW: 5,8 - 6,0; WBT: 2,9 - 3,0

Trochę dużo cukru, poza tym skład nie wyróżniający się spośród innych opisywanych produktów.

3. "Grześki" wafel przekładany kremem kakaowym, Goplana

Masa: 28 g

Składniki: mąka pszenna, tłuszcz roślinny utwardzony, mleko w proszku odtłuszczone, cukier, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu 4,4%, skrobia ziemniaczana, emulgator (lecytyna sojowa), substancje spulchniające (wodorowęglan sodu, wodorowęglan amonu), sól, aromat.

Produkt może zawierać śladowe ilości orzechów laskowych, orzeszków arachidowych i migdałów.

Wartość odżywcza 100 g produktu:

Wartość energetyczna: 530 kcal/2214 kJ

Białko: 12,2 g

Węglowodany: 53,2 g

Tłuszcz: 29,2 g

WW: 5,3; WBT: 3,1

Cukier dopiero na 4 miejscu w składzie. Gdyby nie ten utwardzony tłuszcz, to byłoby idealnie. Wartość odżywcza podobna do innych wafelków. Plusem jest jego masa: tylko 28 gramów! Polecam od święta ;)

wafelki kakaowe

Jak widać pod względem wartości odżywczych wafelki dietetyczne nie różnią się niemal wcale od zwykłych słodyczy tego typu. Zawierają jedynie paskudne słodziki i niejednokrotnie więcej tłuszczu.  Jak dla mnie, osobnika używającego szybkodziałającego analogu insuliny, wafelki bez cukru są kompletnie nieprzewidywalne i nie wiadomo jak i kiedy podniosą poziom cukru. Wniosek z tego jest taki: albo pozwalajmy sobie od czasu do czasu na normalne słodycze (pod warunkiem odpowiedniego przeliczenia i podania insuliny, bądź w ramach zaplanowanej diety), albo zrezygnujmy z nich całkowicie.

Często po tego typu słodycze "bez cukru" sięgają osoby odchudzające się myśląc, że one nie tuczą (lub tuczą w mniejszym stopniu niż tradycyjne). Nie ma nic bardziej katastrofalnego dla figury :/

piątek, 02 września 2011
Dieta dla cukrzyka

Czyli wpis z cyklu "Przychodzi baba do dietetyka" - przypadek nr 1.

hiperglikemia Pacjentka to Pani w średnim wieku, z dużą nadwagą (BMI = 29,8 kg/m²), u której właśnie zdiagnozowano cukrzycę typu 2. Lekarz zaordynował typowe leczenie: metformina, dieta i ruch (z tym, że o tych dwóch ostatnich lekach często zdarza się zapominać zarówno lekarzom i pacjentom). Nasza Pacjentka jednak przejęła się własnym zdrowiem i postanowiła skorzystać z porady dietetyka. Oprócz cukrzycy choruje od kilku lat na nadciśnienie tętnicze. Prowadzi mało aktywny tryb życia*.

Po zebraniu szczegółowego wywiadu żywieniowego i chorobowego ustaliłam wstępnie kaloryczność diety na 1200 kcal. Wytłumaczyłam jakie popełnia błędy i jak ważna jest w tym momencie zmiana nawyków żywieniowych oraz pozbycie się chociażby części zbędnych kilogramów. Opisałam jakie produkty powinny się znaleźć w diecie, a jakich powinna unikać. Wytłumaczyłam jak komponować zdrowe i pełnowartościowe posiłki. Umówiłyśmy się na ułożenie tygodniowego przykładowego jadłospisu. Jeden z dni wyglądał następująco:

Śniadanie:

  • chleb żytni razowy 50 g (ok. 1,5 kromki)
  • margaryna 10 g (ok. 2 płaskie łyżeczki)
  • szynka z piersi indyka 40 g (ok. 2 plastry)
  • papryka czerwona 100 g (ok. pół sztuki)
  • sałata
  • kawa zbożowa z mlekiem 0,5% tł. (50 g)

II śniadanie:

  • kefir 2% tł. 200 g
  • otręby pszenne 10 g
  • nasiona słonecznika 10 g
  • grejpfrut 150 g (masa obranego)
  • woda mineralna

Obiad:

  • pierś z kurczaka (80 g) pieczona w folii aluminiowej z dodatkiem ulubionych ziół i łyżeczki (5 g) oliwy z oliwek
  • ryż brązowy (30 g suchego ok. 2 łyżki)
  • surówka:

- kapusta biała 100 g

- marchew 30 g

- ogórek zielony 50 g

- papryka czerwona 70 g

- kukurydza konserwowa 30 g

- koperek 3 g

- olej rzepakowy 5 g

- ocet jabłkowy, sól, pieprz (do smaku)

  • herbatka owocowa (np. z dzikiej róży)

Podwieczorek:

  • gruszka 150 g (1 mała)
  • orzechy włoskie 15 g (ok. 6 połówek)
  • woda mineralna

Kolacja:

  • pieczywo chrupkie 25 g (3-4 kromki)
  • ser twarogowy chudy (80 g) z jogurtem naturalnym (50 g) i posiekanym szczypiorkiem (2 łyżki)
  • ogórek zielony 50 g
  • kiełki rzodkiewki 20 g
  • kawa zbożowa



*Wszystkie dane zostały wymyślone na potrzeby wpisu.


wtorek, 23 sierpnia 2011
Pod lupą: czekolada bez dodatku cukru

Czekolada bez cukruNa sklepowych półkach jest coraz więcej "słodyczy dla diabetyków". Na początku mojej przygody z cukrzycą nawet dosyć często po nie sięgałam. Nie wiedziałam jednak wtedy tyle o ich negatywnych stronach. A raczej o braku przewagi nad nad słodyczami dla "normalnych" ludzi.

Czekoladę (prawie?) każdy lubi. Niektórzy nawet nie wyobrażają sobie bez niej życia. Ja się zaliczam do tych osób, dlatego na pierwszy ogień poszła właśnie czekolada.

Porównajmy sobie skład i wartość odżywczą dwóch czekolad tej samej firmy i tego samego rodzaju, z których jedna jest "bez dodatku cukru":

Czekolada bez cukru1. Wawel, "Lekka", czekolada mleczna bez dodatku cukru

Masa netto: 80 g

Skład: substancje słodzące (laktitol E966, acesulfam K E950), mleko w proszku pełne, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, emulgatory (lecytyna sojowa i E476), aromaty. Masa kakaowa minimum 36%.

Wartość odżywcza na 100 g produktu:

wartość energetyczna: 499 kcal/2066 kJ

białko: 8,0 g

węglowodany: 52,3 g, w tym:

- cukry: 9,5 g

- alkohole wielowodorotlenowe: 38,9 g

- skrobia: 0,8 g

tłuszcz: 36,3 g

- kwasy tłuszczowe nasycone: 7,7 g

błonnik pokarmowy: 0,4 g

sód: 0,09 g

czekolada2. Wawel, "Jagiellońska", czekolada mleczna

Masa netto: 100 g

Skład: cukier, mleko w proszku pełne, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, emulgator: lecytyna sojowa, aromat. Masa kakaowa minimum 30%.

Wartość odżywcza na 100 g produktu:

wartość energetyczna: 545 kcal/2283 kJ

białko: 8,5 g

węglowodany: 50,5 g

tłuszcz: 34,4 g

Tabliczka czekolady "normalnej" zawiera więc: 545 kcal, 5 WW i 3,4 WBT, a tabliczka czekolady bez cukru 399,2 kcal, 4,8 WW i 2,3 WBT. Tutaj liczby wskazują na sporą "dietetyczną" przewagę czekolady bez dodatku cukru. Ale cała zabawa polega na tym, że czekolada "Lekka" jest lżejsza w dosłownym tego słowa znaczeniu. O całe 20 g. Gdybyśmy porównali równe porcje czekolady, to by się okazało, że ta przewaga jest dużo mniejsza: w 40 g czekolady "Jagiellońskiej" mamy 218 kcal, 2 WW i 1,37 WBT, a w 40 g "Lekkiej": 199,6 kcal, 2,1 WW i 1,16 WBT. Nie wiem czy tak mała różnica jest warta wydania dodatkowej złotówki (około) za czekoladę "dla diabetyków".

Ktoś by powiedział, że przecież ta bez cukru ma niższy indeks glikemiczny. Owszem ma. Szybkodziałająca insulina go nie ogarnie. Najpierw będzie hipoglikemia i konieczność uzupełnienia cukru (czyli dodatkowe kalorie), a później hiperglikemia i dodatkowa porcja (działającej "tucząco") insuliny. A jeśli poda się mniejszą dawkę i nie będzie hipoglikemii, to po kilku godzinach też będzie hiper. U osób z typem 2 cukrzycy, biorących tabletki przeciwcukrzycowe jest trochę łatwiej, ale chyba dyskomfort jelitowy po zjedzeniu takiej ilości polioli powinien skutecznie odstraszyć delikwentów przez zajadaniem się takimi "rarytasami". Dodatkowo sztuczny słodzik, który zdrowy nie jest, nie powinien zajmować głównego miejsca jako zamiennik cukru w diecie osób z cukrzycą.

Moje rady dla "słodkich" czekoholików są takie:

1. zjedz kawałek dobrej, najlepszej czekolady i idź na długi spacer lub podejmij inny rodzaj aktywności, zmierz cukier po 2 godzinach ;)

2. zjedz kawałek dobrej, najlepszej czekolady, podaj odpowiednią ilość insuliny, zmierz cukier po 2 godzinach i też nie siedź na tyłku ;)

3. jeśli masz niedowagę lub chcesz przytyć, to zjedz kawałek dobrej, najlepszej czekolady, podaj odpowiednią ilość insuliny i siedź na tyłku, zmierz cukier po 2 godzinach ;)

4. jeśli się odchudzasz, to kawałek czekolady (dobrej, najlepszej) zjedz zamiast kanapki ;) Byle nie codziennie i 3 razy dziennie ;) Zmierz cukier po 2 godzinach.

 

Jak ktoś znajdzie jakieś plusy "bezcukrowej" czekolady, to niech się ze mną podzieli informacją :)

piątek, 15 lipca 2011
Kuchnia diabetyka cz. kolejna (wymienniki białkowo-tłuszczowe)

Wymienniki białkowo-tłuszczowe (WBT) wymyślono i zaczęto stosować od czasu, kiedy zostało dowiedzione, że białko i tłuszcz wpływa na glikemię u osób leczonych pompami insulinowymi. A właściwie wpływa na glikemię u wszystkich osób z cukrzycą, ale tylko u tych na pompach można łatwo poradzić sobie z tym problemem. Dlatego cukrzykom używającym penów asekuracyjnie zaleca się, aby nie spożywali potraw obfitujących w tłuszcz.

Aby posługiwać się WBT musimy wiedzieć najpierw co to właściwie jest, więc:

Jeden wymiennik białkowo-tłuszczowy (WBT) jest to taka porcja produktu (w gramach lub miarach domowych), która zawiera 100 kcal pochodzących z białka i tłuszczu.

I już widzimy, że będzie z tym więcej zabawy niż z WW. Przybory potrzebne nam będą takie same: waga kuchenna (lub opisane opakowanie produktu), kalkulator, tabele wartości odżywczej produktów i potraw, kartka i długopis oraz trochę wyobraźni matematycznej. Z gotowymi tabelami WBT jest trochę ciężko, gdyż nie są tak powszechne jak tabele WW, ale istnieją. Będą też istnieć na moim blogu w bocznej zakładce, jeśli się w końcu za to wezmę ;)

W przypadku WW liczyliśmy tylko ilość węglowodanów. A tutaj musimy sobie tą ilość (białka i tłuszczu oddzielnie) jeszcze przemnożyć przez kaloryczność (1 g białka to 4 kcal, 1 g tłuszczu to 9 kcal) i potem zsumować. Weźmy jakiś przykład, powiedzmy jogurt naturalny. W 100 g ma on: 60 kcal, 4,3 g białka, 2 g tłuszczu i 6,2 g węglowodanów. Czyli liczymy:

4,3 g białka * 4 kcal = 17,2 kcal

2 g tłuszczu * 9 kcal = 18 kcal

17,2 + 18 = 35,2 kcal

Skoro 1 WBT to 100 kcal, to 35 kcal będzie stanowiło 0,35 WBT. To wszystko na 100 g jogurtu. A ten, który zamierzamy skonsumować ma 350 g w opakowaniu. Chcemy zjeść cały, więc liczymy:

100 g - 0,35 WBT

350 g - x

x = 350 g * 0,35 WBT/100 g = 1,225 WBT

Wyszło nam, że opakowanie jogurtu zawiera 1,2 WBT.

Można to też policzyć od odwrotnej strony. Skoro w 100 g jest 60 kcal i 6,2 g węglowodanów, to możemy kaloryczność węglowodanów (1 g to 4 kcal) odjąć od kaloryczności jogurtu i zostanie nam kaloryczność samego białka i tłuszczu. Więc:

6,2 * 4 kcal = 24,8 kcal

60 kcal - 24,8 kcal = 35,2 kcal

Trochę krócej, więc łatwiej.

Z reguły, jeśli to co zamierzamy zjeść zawiera mniej niż 1 WBT, to pomijamy ten fakt i nie podajemy insuliny na białko i tłuszcz. U mnie natomiast podwanie insuliny na WBT wchodzi w grę dopiero, kiedy jem powyżej 2 WBT na raz. A to się rzadko zdarza, więc rzadko liczę WBT w swoich posiłkach. Zazwyczaj diabetolodzy mówią, że dawka insuliny w przeliczeniu na 1 WBT jest taka sama jak na 1 WW. Ja jestem zdania, że powinna być mniejsza. U siebie przyjmuję, że na WBT potrzebuję połowę tego, co na węglowodany. Zazwyczaj się sprawdza.

No ale rzecz najważniejsza: dawkę insuliny przeznaczoną na białko i tłuszcz rozkładamy w czasie. Teoria mówi, że czas ten wynosi: ilość WBT + 2 godziny. Czyli jedząc 1 WBT podajemy bolus rozłożony na 3 godziny, 2 WBT - 4 godziny, 3 WBT - 5 godzin itd. Ja nigdy nie podaję bolusa złożonego na dłużej niż 3 godziny. Po pierwsze: taka moja uroda ;), po drugie: bolusy z kolejnych posiłków nie mogą się na siebie nakładać, więc chcąc po 3 godzinach coś zjeść i tak musimy przerwać podawanie bolusa rozłożonego w czasie.

Metodą prób i błędów każdy musi wypracować sobie własny schemat postępowania.

 
1 , 2